Lata dwudzieste, lata trzydzieste
Po 123 latach niewoli Polska powróciła na mapę Europy w 1918 roku. Jednak procesy scalania różnych części kraju i ustalania przebiegu granic dopiero się rozpoczynały. Ziemie polskie i życie społeczne wymagały ujednolicenia i likwidacji podziałów powstałych wskutek przynależności do trzech państw zaborczych, różniących się od siebie politycznie i gospodarczo. Polsko-ukraińskie boje o Lwów, zwycięstwo w wojnie z bolszewikami w 1920 roku oraz zajęcie Wilna przez gen. Żeligowskiego ustalały kształt ówczesnej Polski na wschodzie jako zbliżony do linii II rozbioru Polski z 1793 roku. Ostatecznie zmiany granic zostały usankcjonowane traktatem pokojowym, który podpisano w 1921 roku w Rydze.
W skład odrodzonej Rzeczypospolitej wchodziła większość ziem, na których mieszkała ludność identyfikująca się jako Polacy. W odróżnieniu od dzisiejszej Polski, II Rzeczpospolita (1918-1939) była jednak państwem wielokulturowym – szczególnie społeczności wschodnich województw tworzyły etniczną mozaikę. W miastach obok Polaków zamieszkiwali Żydzi, na terenach południowo – wschodnich i na Wołyniu znaczna ilość ludności ukraińskiej, na Wileńszczyźnie i Grodzieńszczyźnie mniejszość białoruska oraz litewska, a Polesie w większości zamieszkiwali Poleszucy, których świadomość narodowa nie była wykształcona i nie określali oni siebie jako członków jakiejkolwiek grupy narodowej. Dodatkowo na Pomorzu, w Wielkopolsce czy Górnym Śląsku żyła mniejszość niemiecka.
Blisko 70% odtworzonej Polski stanowiły ziemie dawnego zaboru rosyjskiego. Wschodnie województwa były najbardziej opóźnione gospodarczo względem reszty kraju. Powszechna bieda, analfabetyzm, działalność band rabunkowych – tak na kresowych wsiach wyglądały pierwsze lata odzyskanej niepodległości. Dużym zagrożeniem była także bezpośrednia bliskość granicy ze Związkiem Radzieckim. Dla zapewnienia bezpieczeństwa miejscowej ludności w 1924 roku powołano Korpus Ochrony Pogranicza.
Ta specjalna formacja wojskowa miała walczyć z penetracją agentów i uzbrojonych oddziałów dywersyjnych przerzucanych przez sowieckie służby na terytorium II Rzeczypospolitej. Duże znaczenie dla rozwoju wschodnich ziem miał także program osadnictwa wojskowego. Zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego oraz wojennym ochotnikom państwo polskie nadawało majątki ziemskie położone we wschodniej części kraju.
Odbudowa państwa polskiego była procesem długotrwałym i trudnym. II Rzeczpospolita powstawała na obszarach w znacznej części zniszczonych działaniami frontowymi, mimo tego przez okres dwudziestolecia międzywojennego udało się doprowadzić do odnowy gospodarczej kraju. Rozwinięto wiele gałęzi przemysłu, rolnictwo, poprawiono sieć połączeń kolejowych i drogowych, wprowadzono liczne reformy społeczne, inwestowano w powszechną edukację. W Wilnie, Grodnie czy Lwowie odżyła z wielką siłą polska kultura i sztuka.
Kresy już od XIX wieku, głównie dzięki literaturze, weszły do świadomości Polaków i polskiej kultury jako cudowna, niemal idylliczna kraina. Po II Wojnie Światowej kolejne pokolenia kultywowały obraz kresowego świata jako utraconej, wyidealizowanej, bezpiecznej ojczyzny. Obecnie, jako aspekt przeszłości często odchodzi on w zapomnienie, a ich dzieje zacierają się niczym ślady po mitycznej Atlantydzie.

Rzeczpospolita Polska
powierzchnia – 388 634 km²
ludność – 32 100 000 mieszkańców


Koszmar II Wojny Światowej na Kresach
17 września 1939 roku ziemie wschodniej Polski zaatakowała Armia Czerwona. Rozpoczęła się rozpaczliwa obrona Wilna, Grodna i Lwowa. Po złamaniu oporu Sowieci z Niemcami podzielili ziemie Rzeczypospolitej zagarniając tereny wschodnich województw. Znaczna część polskich jeńców wojennych, policjantów i urzędników, którzy wpadli w ręce Rosjan pochodziła z Kresów Wschodnich. Blisko 22 000 z nich zostało zamordowanych w Katyniu, Charkowie, Bykowni i innych miejscach kaźni. 10 lutego 1940 roku Sowieci rozpoczęli systematycznie wysiedlać tysiące Polaków na Syberię i do Kazachstanu. W pierwszej kolejności wywożeni zostali kombatanci wojny polsko-bolszewickiej, osadnicy wojskowi oraz leśnicy. Deportacje objęły całe rodziny. Od 1941 roku w warunkach nowej, niemieckiej okupacji los ludności, zwłaszcza zamieszkującej wsie i małe miasteczka był trudny. Brutalnej eksterminacji została poddana mniejszość żydowska. Oprócz represji i pacyfikacji dokonanych przez Niemców oraz ich sojuszników kresowej ludności dawały się we znaki także oddziały sowieckiej partyzantki oraz bandy rabunkowe dokonujące gwałtów i grabieży.
W podwileńskich Ponarach w latach 1941-44 Niemcy oraz kolaborujący z nimi Litwini wymordowali kilkadziesiąt tysięcy ludzi, z czego niektórzy historycy szacują liczbę Polaków zgładzonych w tym miejscu nawet na 20 000. Od początku 1943 roku na terenie Wołynia i Małopolski Wschodniej członkowie Ukraińskiej Powstańczej Armii rozpoczęli masową rzeź swych polskich sąsiadów. Okrucieństwo i bestialstwo banderowskich oprawców przechodziło ludzkie wyobrażenie. Z powierzchni ziemi znikały całe polskie wsie i miasteczka. Ofiarami tego ludobójstwa mogło paść nawet 100 000 Polaków.
W 1944 roku polskie oddziały partyzanckie atakowały wycofujących się pod naporem sowieckiej ofensywy Niemców. Nadszedł czas Akcji Burza, w ramach której oddziały Armii Krajowej miały za zadanie występować w roli gospodarza na Kresach, co jednak nie było przez Sowietów w ten sposób traktowane. Ci żołnierze, którym nie udało się przedostać za rzekę Bug byli wywożeni na katorgę do łagrów, kopalni lub zmuszani do wstąpienia w szeregi Ludowego Wojska Polskiego. Zaczęto również masowo wcielać Polaków z Kresów do Armii Czerwonej.
Przywódcy ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii podczas konferencji w Teheranie i Jałcie podjęli decyzję o powojennych granicach Polski, zgadzając się na przekazanie ziem na wschód od rzeki Bug Związkowi Radzieckiemu. Powojenna Polska stała się sowieckim wasalem. Kresy zostały utracone, a ich polscy mieszkańcy poddani kolejnym represjom.
Długie drogi z nieludzkiej ziemi
Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku już w pierwszych tygodniach okupacji dochodziło do zbrodni wojennych i prześladowań ludności cywilnej. Decyzją najwyższych władz ZSRR 10 lutego 1940 roku rozpoczęła się pierwsza deportacja Polaków na Syberię. W głąb Azji wywieziono wówczas około 150 000 Polaków. Masowe zsyłki kontynuowane były także w następnych miesiącach – aż do czerwca 1941 roku. Była to przemyślana i planowo przeprowadzana zbrodnia na polskim narodzie. Wysiedlani mieszkańcy Kresów Wschodnich byli często zaskakiwani przez Sowietów w nocy lub o świcie i zmuszani do jak najszybszego spakowania najpotrzebniejszych rzeczy. Panujące w bydlęcych wagonach przepełnienie, chłód, fatalne warunki sanitarne oraz niedostatek wody pitnej wpływały na znaczny odsetek śmiertelności już w czasie trwającego wiele tygodni transportu.
Ci, którzy przeżyli transport, byli skazani na niewolniczą pracę: w kopalniach, przy wyrębie lasów czy budowie linii kolejowych. Codziennie toczyli walkę o przetrwanie w sowieckich obozach, w których poza mrozem więźniom dawały się we znaki głód, choroby i dalsze represje. Łączną liczbę deportowanych na Wschód bardzo trudno jest ustalić, ale szacowana może być nawet na około 1 000 000 osób. Część z łagierników wydostała się z niewoli dzięki przejściowym ustępstwom Stalina i formowanej na terenie ZSRR armii gen. Władysława Andersa. Ich bojowy szlak nadziei wiódł przez Persję, Bliski Wschód i Monte Cassino.
Sybiracy przeżyli deportacje, morderczą, niewolniczą pracę i upokorzenia w łagrach radzieckich. Wracali do Polski często jako inwalidzi, jako ludzie, których organizmy wyniszczały choroby i praca ponad siły o chłodzie i głodzie. Sybiracy w warunkach PRL zostali zepchnięci na najniższe szczeble drabiny społecznej. Nie przyznano im jakichkolwiek satysfakcji moralnych czy materialnych za morderczą i niewolniczą pracę i za nieopisane cierpienia. Tak zwana władza ludowa zaliczyła ich do grona wrogów Związku Radzieckiego i nowego ładu społecznego. W miejscu pracy lepiej było zataić swoją łagierniczą przeszłość.
W nowej Polsce
Granice Polski po II Wojnie Światowej zostały całkowicie zmienione – odcięto Kresy Wschodnie, natomiast na zachodzie kraj został powiększony o tereny, które przed 1939 rokiem stanowiły obszar Niemiec. Pomorze Zachodnie, Warmia i Mazury, Śląsk oraz Ziemia Lubuska jako tak zwane Ziemie Odzyskane zostały, zgodnie z postanowieniami konferencji poczdamskiej przyznane Polsce. Gdańsk i jego najbliższe okolice tworzące wcześniej Wolne Miasto również przypadły Polsce. Większość ludności, która zamieszkiwała teren dzisiejszego powiatu gdańskiego była społecznością niemiecką. Została ona zgodnie z powojennymi ustaleniami deportowana do Niemiec. Zniszczone działaniami wojennymi oraz opustoszałe miasta i wsie planowano zasiedlić mieszkańcami centralnej Polski oraz tak zwanymi repatriantami z terenów Kresów Wschodnich. Transfer ludności z ZSRR przebiegał zazwyczaj równoleżnikowo: z Litwy i Białorusi do dawnych Prus Wschodnich i na Pomorze, a z Ukrainy w kierunku Górnego i Dolnego Śląska.
Przesiedleńcy musieli zazwyczaj po kilka tygodni czekać na stacjach kolejowych na odjazd transportu, często bez możliwości ugotowania jedzenia, schronienia się przed deszczem czy zimnem. Szerzyło się szabrownictwo. Ludności z Kresów wolno było zabrać ze sobą bardzo ograniczoną ilość bagażu i przedmiotów codziennego użytku. Często zakazywano transportu mebli czy żywego inwentarza – zwierząt domowych oraz hodowlanych. Większość majątku pozostała na zawsze za wschodnią granicą.
Dotarcie do celu wcale nie musiało oznaczać zakończenia kłopotów. Zdezorientowanych ludzi czasem wysadzano na przypadkowych stacjach lub prosto w polu, gdzie czekali na przydział miejsca do zamieszkania. Stracone na Kresach mienie miało być rekompensowane na Ziemiach Odzyskanych. Zajmowano pozostawione przez Niemców gospodarstwa, mieszkania i domy, które nie zawsze wyposażone były w meble, sprzęt rolniczy i pozostałe przedmioty codziennego użytku.
W realiach nowej Polski przesiedleńcy zza Buga byli początkowo nieraz traktowani jako element obcy kulturowo, jako konkurencja dla ludności z terenów centralnej Polski. Narastały konflikty i antagonizmy. W tym burzliwym i skomplikowanym tyglu rodziła się tożsamość nowej, powojennej Polski i Pomorza.
